Upadłość Konsumencka już od 499 zł. Pomożemy ogłosić Twoją upadłość konsumencką! Gwarantujemy wsparcie specjalistów w zakresie prawa restrukturyzacyjnego, upadłościowego i podatkowego! Podsumowanie - Upadłość konsumencka a praca za granicą. ⇒ Osoby, które wyjechały za granicę jedynie czasowo, a których miejsce stałego pobytu znajduje się w Polsce, mogą złożyć wniosek o upadłość konsumencką do sądu upadłościowego na terenie Polski. ⇒ W sytuacji gdy dłużnik wyjechał do pracy za granicę, ale jego Usługi. Oferuję kompleksową pomoc dla dłużników, którzy chcą ogłosić upadłość. Wspieram Klientów na etapie przygotowywania wniosku o upadłość konsumencką, podczas całego postępowania upadłościowego i po jego zakończeniu. Wyjaśniam, jak przebiega upadłość konsumencka w 2020 roku. Prowadzę sprawy Klientów z całej Polski. Upadłość konsumencka jest pojęciem stosunkowo nowym, odnoszącym się do niewypłacalności osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Polega ona na częściowym lub całkowitym zadłużeniu osoby fizycznej, która utraciła możliwość uregulowania swoich zobowiązań finansowych wobec wierzycieli. Dla wielu osób może być ostatnią deską ratunku, ale takie Czytaj w LEX: Upadłość konsumencka oraz układ konsumencki. Praktyczny poradnik dłużnika > Pogarszanie się kondycji finansowej Polaków widać też w bazie danych Krajowego Rejestru Długów. W I kwartale bieżącego roku zaległości Polaków wzrosły o ponad 400 mln zł. Niepokoi też to, że mamy coraz więcej do oddania. Taka niewypłacalność nie jest przeszkodą, żeby została ogłoszona upadłość konsumencka przedsiębiorcy (po zlikwidowaniu działalności). wprawdzie miała obowiązek złożyć wniosek o upadłość jeszcze w 2007 r., ale od tego czasu minęło już ponad 10 lat; jej niewypłacalność nie była spowodowana przez nią umyślnie ani jej . Polacy wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii już nie tylko za pracą. Coraz częściej po to, by tam ogłosić upadłość. – Ostatnio zgłasza się do nas wiele osób, które mają kredyty we frankach - mówi prawnik Andrzej Jaworski. Jaworski dyplom z prawa obronił jeszcze w PRL. Później wyjechał do Wielkiej Brytanii. Od 2004 r. prowadzi tam firmę Indebted Island Ltd., która pomaga ludziom wyjść z zadłużenia. – Mamy różnych klientów. Początkowo byli to głównie Brytyjczycy, później pojawili się Niemcy i Hiszpanie. A ostatnio naszymi klientami są głównie Polacy. Dziennie odbieramy kilka telefonów i zapytań od naszych rodaków w sprawie możliwości ogłoszenia upadłości na Wyspach – mówi Andrzej Jaworski. Podobną działalność w 2013 r. otworzył w Londynie Piotr Olszewski. – Obecnie mamy średnio dwa, trzy zapytania dziennie zgłaszane przez naszą stronę internetową oraz kilka zapytań telefonicznych. Duża część tych rozmów kończy się nawiązaniem współpracy – opowiada Olszewski, wspólnik w firmie Europejskie Centrum Upadłości. Gros klientów obsługiwanych przez ECU to Polacy. Głównie przedsiębiorcy, ale ostatnio zdarzają się coraz częściej pytania od ludzi, którzy mają kredyty we frankach szwajcarskich. Jak twierdzi Olszewski, liczba zapytań w sprawie ogłoszenia upadłości w porównaniu z 2014 r. w jego firmie wzrosła o 40 proc. Wielka Brytania znana jest z liberalnego prawa upadłościowego. Kilka lat temu głośno było o Irlandczykach, którzy masowo wyjeżdżali do Anglii, by ogłosić tam upadłość. Przed nimi byli Niemcy i Hiszpanie. BEZ SZANS Marcin jeszcze pięć lat temu miał dobrą pracę w filii dużej polskiej firmy, wygodne życie i mieszkanie w atrakcyjnej dzielnicy Trójmiasta. – Krótko mówiąc, na nic nie brakowało – wspomina. Beztroskie życie szybko się jednak skończyło. Najpierw Marcin dostał lakonicznego e-maila z centrali. Prosili, by przyjechał do Warszawy. Tam okazało się, że jest kryzys, że firma musi oszczędzać i zwalnia ludzi. Padło akurat na niego. – Pomyślałem: trudno, nie raz zmieniałem pracę. Zakładałem, że znalezienie nowego zajęcia zajmie mi maksymalnie kilka tygodni – wspomina. Ale na rynku pracy panował kryzys, nikt nie chciał zatrudniać. Firmy oszczędzały. Marcin pracy szukał najpierw miesiąc, później drugi i tak minął rok. – Gdzieś tam dorabiałem na umowy śmieciowe. Rwana praca, nic stałego. Starczało na życie, ale nie miałem już na czynsz, zaczęło brakować na raty za mieszkanie – opowiada. Po dwóch latach szukania pracy postanowił założyć firmę. Ale nie w Trójmieście, tylko w Warszawie. Swoje mieszkanie na Pomorzu wynajął i z dnia na dzień przeniósł się do stolicy. Zamieszkał u siostry. Na kilka tygodni, do czasu aż się urządzi. – Początkowo nawet dobrze się kręciło. Na tyle dobrze, że wynająłem mieszkanie – wspomina. Wtedy dały o sobie znać niezałatwione sprawy w Trójmieście. Wspólnota, której Marcin zalegał prawie 10 tys. zł, skierowała sprawę do sądu, a później do komornika. Chciał to spłacić, ale komornik to uniemożliwił, zajmując konto, a później wysyłając pisma do kontrahentów. Ci jeden po drugim zrywali współpracę. Później odezwał się urząd skarbowy, który domagał się od Marcina zapłaty ponad 30 tys. zł podatku. – Miałem mieszkanie, które sprzedałem, a za zarobione pieniądze kupiłem drugie lokum. Skarbówka stwierdziła, że nie wydałem całej kwoty na mieszkanie, i naliczyła mi podatek. Na nic zdało się okazywanie faktur, dokumentów. Wydali decyzję i kazali zapłacić. Nawet nie chcieli słuchać, kiedy prosiłem ich, by rozłożyli mi należność na raty. Musiałem zamknąć firmę – opowiada. – Komornicy przestraszyli też lokatorów, których nachodzili w moim mieszkaniu w Trójmieście. Dziś Marcin nie ma już firmy. Ściga go urząd skarbowy, komornik i bank, który chce mu zabrać mieszkanie. – Kredytu za chatę nie spłacę, bo mam go we frankach. Jego wartość dziś przebiła wartość mieszkania – mówi. Marcin chciał ogłosić upadłość. Ale po rozmowie z prawnikiem stwierdził, że w Polsce nie ma na to szansy. Musi mieć pracę, by to zrobić. Wtedy usłyszał o upadłości transgranicznej. – Wiesz, wyjeżdżasz do Anglii. Tam legalnie pracujesz i ogłaszasz upadłość, pozbywając się tego całego balastu. I to wszystko w 12 miesięcy – mówi. DO ANGLII PO NOWE ŻYCIE Możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej za granicą dała Polakom ustawa z 2009 r. Zgodnie bowiem z obowiązującym od 2000 r. rozporządzeniem Rady Europejskiej obywatel kraju, w którym istnieje prawo upadłości konsumenckiej, może ogłosić bankructwo w innym kraju wspólnotowym, gdzie istnieją podobne regulacje. – Polacy szybko zaczęli korzystać z tej nowej możliwości. Wybierali Anglię, bo tutaj prawo jest najkorzystniejsze dla konsumenta – opowiada Jaworski. W Anglii i Walii (Szkocja ma odrębne, mniej korzystne przepisy) upadłość konsumencką może ogłosić każdy – również osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą czy rolnicy (w Polsce te dwie grupy są wyłączone z ustawy) – kto sześć miesięcy przed złożeniem wniosku posiada tam legalną pracę, płaci ubezpieczenie i ma konto w banku, a jego zadłużenie jest równe lub większe od 15 tys. funtów. Od wniosku sądy pobierają 755 funtów opłaty. Proces upadłościowy trwa maksymalnie 24 miesiące. Przez sześć lat osoba, która ogłosiła upadłość, jest wpisana do brytyjskiego odpowiednika Biura Informacji Kredytowej. Potem jej dane są wymazywane z systemu. Najważniejsze jest to, że po ogłoszeniu upadłości w Anglii długi w Polsce przestają istnieć. – Trzeba jednak pamiętać, by we wniosku upadłościowym wypisać wszystkie posiadane zobowiązania, które mamy w Polsce – podpowiada Jaworski. Jaworski przyznaje, że od 2010 r. gros jego klientów stanowią osoby z Polski. – 70 proc. to przedsiębiorcy, ale też zwyk li ludzie, którzy w Polsce wpadli w długi, bo na przykład stracili pracę – opowiada. W jego pracy zawodowej nie zdarzyło się, by sąd odrzucił wniosek o upadłość. Z roku na rok liczba Polaków przyjeżdżających do Anglii i Walii, by ogłosić upadłość i zacząć nowe życie, rośnie. Rząd Wielkiej Brytanii nie prowadzi jednak statystyk. Takich danych nie ma też polskie Ministerstwo Finansów. Trudno więc oszacować skalę tego zjawiska. Rejestr osób, które ogłosiły upadłość, prowadzony jest na stronie Roi się w nim od polskich nazwisk. Ze znajdujących się tam danych wynika, że większość osób, które przyjechały do Anglii i Walii, ma 30-40 lat. Wraz ze wzrostem zainteresowania Polaków ogłoszeniem upadłości zaczęły na Wyspach powstawać firmy zajmujące się pomocą w procesie upadłościowym. Piotr Olszewski w 2013 r. założył w Londynie spółkę Europejskie Centrum Upadłościowe. Dwójka konsultantów pracujących w jego firmie to osoby, które przyjechały do Anglii i przeszły procedurę upadłościową. – W Wielkiej Brytanii w 2014 r. dziennie zapadało ponad 55 wyroków bankructwa osobistego (dane z oficjalnej strony rządowej), do którego wliczają się niemal wszystkie rodzaje zadłużenia – także te, które powstały wskutek prowadzenia działalności gospodarczej w każdej formie prawnej. Dzięki szerszemu spojrzeniu na otaczający nas świat postanowiliśmy wykorzystać fakt członkostwa Polski w Unii Europejskiej i wprowadzić ten rodzaj usługi do Polski – opowiada Olszewski. Tekst ukazał się w numerze 22/2015 tygodnika "Wprost". Więcej ciekawych artykułów znajdziesz w najnowszym wydaniu, które jest dostępne w formie e-wydania na i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju. "Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania. Tygodnik "Wprost" można zakupić także za pośrednictwem E-kiosku Oraz na AppleStore i GooglePlay © ℗ Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost. Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych. W Anglii sytuacja osób zadłużonych jest nieco inna niż w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że w Wielkiej Brytanii urzędy czy obywatele nie uważają, że posiadanie długu to coś tym kraju o długach mówi się otwarcie, nikt na osobę zadłużoną nie patrzy jak na przestępcę i istnieje wiele możliwości uzyskania pomocy przy spłaceniu długów. Uważa się, że długi w UK to coś, co może przydarzyć się każdemu, dlatego nie ma czego się wstydzić. Często zdarzają się sytuacje, że Polacy wyjeżdżają z Anglii zostawiając za sobą długi, myślą, że poza granicami kraju, wierzyciele również nie będą starać się o ściągnięcie zadłużenia. Co w takim razie zrobić, jeżeli niespłacone kredyty w Anglii dotyczą także Ciebie? Czy możliwe jest przedawnienie długów w UK?Jeżeli masz możliwość spłacenia długu, to nie zwlekaj! Im dłużej zwlekasz ze spłatą zadłużenia, tym gorzej będzie wyglądać Twoja historia kredytowa, tym większą kwotę będziesz miał do spłacenia. Z czasem sytuacja tylko się pogarsza, odsetki rosną, a wierzyciele mogą stracić cierpliwość i skierować sprawę do sądu. Często dzieje się tak w przypadku rachunków za wodę lub przy zadłużeniu za council przez długi czas zalegasz ze spłatą swoich długów, to możesz się spodziewać przekazania długu do firmy windykacyjnej, sądu a w konsekwencji wizyty komornika (ang. bailiff, enforcement agent). Takie postępowanie egzekucyjne dotyczy między innymi grzywien przyznawanych przez sąd, zwykłych codziennych rachunków, mandatów drogowych czy też council tax. Komornik w UK, czyli tak zwany agent egzekucyjny jest osobą, która zajmuje się nie tylko ściąganiem należności, lecz także czynnościami prawnymi, jak między innymi dostarczanie dokumentów, np. wezwania na rozprawę. Warto pamiętać, że komornik w UK to nie jest ta sama osoba, co co się stanie, jeżeli masz długi w UK i wyjedziesz do Polski? Trzeba pamiętać, że Wielka Brytania oraz Polska współpracują ze sobą przy ściąganiu długów. Nawet jeżeli nie ma Cię w kraju, to sąd może wydać Europejski Nakaz Zapłaty. Dokument ten umożliwia ściągnięcie długu w każdym państwie należącym do Unii spłacić długi w UK?Nawet jeżeli kwota zadłużenia przekracza Twoje możliwości finansowe, to warto poszukać najlepszej strategii wyjścia z długu. W Wielkiej Brytanii istnieje sporo możliwości spłaty zadłużenia, jego obniżenia, a nawet umorzenia. Poniżej znajdziesz kilka przydatnych Voluntary Arrangement (IVA)Jeżeli Twoja sytuacja finansowa umożliwia Ci spłacenie długu, chociaż w niewielkim stopniu, to warto rozważyć dwie możliwości. Przede wszystkim IVA, czyli Individual Voluntary Arrangement. Jest to formalne porozumienie z wierzycielami, które zatwierdza sąd. Po zawarciu takiego porozumienia wierzyciele nie mogą naruszyć jego warunków, a osoba zadłużona jest zobligowana do spłacania zadłużenia w ustalonych ratach, których wysokość jest dobrana tak, aby osoba zadłużona mogła jest spłacić. To rozwiązanie będzie idealne w przypadku osób, które posiadają stały dochód i nie ma ryzyka, że stracą źródło zarobku. Jednak, aby możliwe było zawarcie takiego formalnego porozumienia, konieczne jest spełnienie kilku warunków. Przede wszystkim, aby móc zawrzeć IVA należy mieć przynajmniej 2 wierzycieli oraz zadłużenie nieprzekraczające £ IVA ma też swoje minusy. Przede wszystkim jest dosyć drogie. Średni koszt IVA wynosić nawet £4000 – 5000. Jest to kwota przeznaczona dla Isolvency Practitioner’a, czyli osoby, która wykona wszelkie niezbędne czynności prawne w imieniu osoby Management Plan – uporządkowanie długówDrugą opcją pozwalającą na spłatę zadłużenia jest tzw. debt management plan. Jest to zawarcie odpowiedniego porozumienia z wierzycielami oraz spłacanie długu w ratach, na które możesz sobie pozwolić. Rozwiązanie takie ma sens tylko wtedy, gdy wierzyciel zawiesi naliczanie kar umownych oraz odsetek. W rozwiązaniu tym skorzystać można z dwóch możliwości. Możesz samodzielnie zawrzeć porozumienie z wierzycielami lub też zatrudnić do tego specjalną firmę, która w twoim imieniu wynegocjuje korzystne warunki spłaty rozwiązanie to ma też wady. W przypadku zaprzestanie regularnych spłat zgodnie z nowo podjętym zobowiązaniem, wierzyciele w każdej chwili mogą zerwać dane porozumienie i żądać całkowitej spłaty kasacji długu – DROA co w przypadku, gdy spłata zadłużenia nie jest możliwa i wiesz, że w najbliższej przyszłości twoja sytuacja finansowa nie ulegnie poprawie? Tutaj również masz jeszcze dwie możliwości!To przede wszystkim DRO (Debt Relief Order), nazywane też tzw. małym bankructwem. Można skorzystać z tej opcji, gdy wysokość zadłużenia nie przekracza £20000. Jednak, aby złożyć wniosek o DRO trzeba też spełnić kilka warunków. Przede wszystkim:na stałe musisz mieszkać w Anglii lub Walii przez okres przynajmniej 3 lat poprzedzających złożenie wniosku,nie możesz być właścicielem żadnej nieruchomości,możesz posiadać pojazd, ale o wartości nieprzekraczającej £1000 (chyba że jest to samochód zaadaptowany dla osoby niepełnosprawnej),nie możesz posiadać żadnych cennych rzeczy, ani oszczędności przekraczających £1000,przez czas trwania DRO (zazwyczaj jest to 1 rok) Twoje wolne środki finansowe nie mogą przekraczać £50 – jest to kwota, która zostaje po dokonaniu wszelkich opłat za mieszkanie i po odjęciu wszystkich wydatków niezbędnych do pamiętać, że po całym procesie umorzeniu ulegną jedynie te długi, które zostały zawarte we wniosku. W związku z tym, jeżeli pominiesz jakieś zadłużenie, to w dalszym ciągu będziesz zobowiązany do jego spłaty. Opłata urzędowa konieczna do wniesienia za przeprowadzenie DRO to koszt £ konsumenckaOstatnim rozwiązaniem jest upadłość konsumencka, czyli Bankruptcy of Individual. Jest to opcja, dzięki której możliwe jest pozbycie się wszelkich długów – tych, które powstały przed wyrokiem o upadłości (ang. Bankruptcy Order). W tym przypadku nie istnieje górny limit wysokości długu. Jednak gdy kwota zadłużenia nie przekracza £20 000, może się okazać, że sąd nie zgodzi się na takie rozwiązanie i zasugeruje wnioskodawcy skorzystanie z innej opcji (IVA lub DRO). Dopiero, gdy osoba wnioskująca o upadłość konsumencką wykaże, że nie kwalifikuje się do spłaty lub umorzenia długu innymi metodami, to może wnioskować o upadłość konsumencką, gdy kwota zadłużenia jest niższa niż £ wnioskujesz o upadłość konsumencką, to nie ma znaczenia czy posiadasz jakąś nieruchomość lub czy po dokonaniu wszystkich niezbędnych do życia opłat posiadasz jakieś wolne środki. Bankrutem może zostać każdy, nieważne czy jest to osoba pracująca na etacie, czy też prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą. Wyjątkiem są osoby, które są właścicielami lub członkami zarządu spółki Ltd. Te osoby nie mogą ogłosić upadłości konsumencka wydaje się dobrym rozwiązaniem, szczególnie wtedy, gdy długi są naprawdę duże. Jednak pamiętaj, że może się to wiązać z pewnymi następstwami. Przede wszystkim:wszystkie należące do Ciebie rzeczy czy inne dobra mogą zostać sprzedane – samochody, mieszkania czy inne cenne przedmioty,jeżeli będziesz się starać o kredyt przekraczający £500, to o procedurze upadłości trzeba poinformować kredytodawcę,Twoje konta bankowe będą zablokowane – jeżeli na któreś z tych kont wpływają Twoje dochody, to musisz poinformować o tym bank, w celu ich odblokowania,jeżeli pracujesz, a Twoje dochody są wyższe niż miesięczne wydatki, to syndyk może Ci zaproponować zawarcie umowy z Income Payment Agreement (IPA) – można powiedzieć, że jest to propozycja, której nie można odrzucić i wiąże się z płaceniem tej nadwyżki syndykowi przez okres 3 lat od ogłoszenia upadłości długi w UK się przedawniają?Przedawnienie długów w UK to chyba jedna z najczęstszych plotek. W zasadzie długi w Wielkie Brytanii się nie przedawniają. Istnieją sytuacje, gdy na skutek wyroku sądu wierzyciel ma jedynie ustalony termin na wyegzekwowanie długu. W tym przypadku, gdy nie uda mu się odzyskać pieniędzy w tym terminie, to dług zostaje zablokowany. Jednak należy pamiętać, że nie jest to równoznaczne z umorzeniem długu. Jeżeli wierzyciel nie zdoła ściągnąć długu w określonym terminie, to wciąż może na różne sposoby uprzykrzać życie. Między innymi poprzez psucie opinii kredytowej czyli tzw credit score, który jest niezwykle istotny w UK. Poza tym należy pamiętać, że w takich sytuacjach wierzyciele bardzo często zatrudniają specjalne firmy windykacyjne, które zajmą się ściągnięciem zadłużenia. Upadłość konsumencka w Anglii jest skuteczna też w Polsce. Krajowe organy państwowe, w tym sąd, komornik sądowy zobowiązani są respektować skutki ogłoszenia upadłości konsumenckiej przez dłużników w Anglii. Ważne jednak, aby osoba nieprowadząca działalności gospodarczej, składając w sądzie angielskim wniosek o ogłoszenie upadłości (Debtor’s Bankruptcy Petition RULE wskazała w jego treści wierzycieli z Polski. Art. 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 1346/2000 z dnia 29 maja 2000 r. w sprawie postępowania upadłościowego ( L z dnia 30 czerwca 2000 r.) – zwane dalej rozporządzeniem stanowi, że sądy Państwa Członkowskiego, na terytorium którego znajduje się główny ośrodek podstawowej działalności dłużnika, są właściwe dla wszczęcia postępowania upadłościowego. Główny ośrodek podstawowej działalności (centre of main interests, COMI) powinien oznaczać miejsce, w którym dłużnik zazwyczaj zarządza swoją działalnością i jako takie jest rozpoznawalne przez osoby trzecie (motyw 13 rozporządzenia). Dłużnik może mieć tylko jeden główny ośrodek podstawowej działalności. W przypadku konsumentów przyjmuje się, że COMI stanowi miejsce zamieszkania oraz miejsce pobytu. Z praktyki Sądu w Londynie (Central London County Court) wynika, że 6 – miesięczny pobyt Polaka w Anglii jest wystarczający dla uznania COMI w Anglii. Zgodnie z art. 4 ust. 1 rozporządzenia „o ile niniejsze rozporządzenie nie stanowi inaczej, dla postępowania upadłościowego i jego skutków właściwe jest prawo Państwa Członkowskiego, w którym zostaje wszczęte postępowanie, określanego dalej jako „Państwo wszczęcia postępowania”, natomiast na podstawie art. 4 ust. 2 pkt. F rozporządzenia prawo Państwa wszczęcia postępowania określa przesłanki wszczęcia postępowania upadłościowego, sposób jego prowadzenia i ukończenia. W szczególności określa ono skutki wszczęcia postępowania upadłościowego na środki dochodzenia praw przez poszczególnych wierzycieli; z wyłączeniem toczących się postępowań. Jeśli wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej został złożony przez dłużnika w Anglii i sąd angielski uznał się za właściwy, ponieważ przyjął, że główny ośrodek podstawowej działalności konsumenta znajduje się w Anglii, wówczas prawo angielskie będzie właściwe dla ustalenia skutków postępowania upadłościowego, w tym także dla określenia skutków upadłości dla egzekucji roszczeń zasądzonych tytułem wykonawczym przez Sąd w Polsce. Tym samym upadłość konsumencka w Anglii jest skuteczna w Polsce. Postępowanie upadłościowe w Anglii reguluje Insolvency Act 1986 (Part IX Bankruptcy Na podstawie provision 346 Chapter V Effect of Bankruptcy on Certain Rights Transacttions, Etc. po wszczęciu postępowania upadłościowego wierzyciel nie może osiągać korzyści z egzekucji. 346 Enforcement procedures. (1)Subject to section 285 in Chapter II (restriction on proceedings and remedies) and to the following provisions of this section, where the creditor of any person who is adjudged bankrupt has, before the commencement (rozpoczęcie) of the bankruptcy— (a)issued execution against the goods or land of that person, or (b)attached a debt due to that person from another person, that creditor is not entitled, as against the official reciever or trustee of the bankrupt’s estate, to retain the benefit of the execution or attachment, or any sums paid to avoid it, unless the execution or attachment was completed, or the sums were paid, before the commencement of the bankruptcy. Zgodnie z art. 16 ust. 1 rozporządzenia Rady wszczęcie postępowania upadłościowego przez sąd Państwa Członkowskiego właściwy zgodnie z art. 3 podlega uznaniu we wszystkich pozostałych Państwach Członkowskich z chwilą, gdy orzeczenie stanie się skuteczne w Państwie wszczęcia postępowania. Zasadę tę stosuje się również w przypadku, gdy w stosunku do dłużnika ze względu na jego właściwości w innych Państwach Członkowskich nie może zostać wszczęte postępowanie upadłościowe natomiast na podstawie art. 17 ust. 1 rozporządzenia Rady wszczęcie postępowania określonego w art. 3 ust. 1 wywołuje w każdym innym Państwie Członkowskim, bez potrzeby dopełnienia jakichkolwiek formalności, skutki, które wynikają z prawa Państwa wszczęcia postępowania, o ile niniejsze rozporządzenie nie stanowi inaczej oraz dopóki w tym innym Państwie Członkowskim nie zostanie wszczęte postępowanie określone art. 3 ust. 2. Uznanie następuje automatycznie, bez konieczności wydania w państwie uznającym pozytywnej decyzji w tym zakresie. Komornik w Polsce nie może kontynuować prowadzonych egzekucji. Automatyczny skutek ogłoszenia upadłości, które miało miejsce w innym Państwie Członkowskim na terenie Polski potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2011 r. (sygn. akt II CSK 425/10): „W celu zachowania zasady zaufania, orzeczenie sądu państwa członkowskiego o wszczęciu postępowania upadłościowego powinno być, po pierwsze, automatycznie uznane przez wszystkie państwa członkowskie, po drugie, orzeczenie, to powinno być uznane bez badania jego prawidłowości, i po trzecie, orzeczenie to wywołuje we wszystkich państwach członkowskich skutki, które wynikają z prawa państwa wszczęcia postępowania. Mając na uwadze treść art. 26 oraz art. 16 zdanie 2 Rozporządzenia Rady WE nr 1346/2000 z dnia 29 maja 2000 r. w sprawie postępowania upadłościowego, uznać należy, że przepis ten nie daje podstawy do merytorycznego badania orzeczenia wszczynającego postępowanie upadłościowe, czyli badania istoty zawartego w nim rozstrzygnięcia, a zwłaszcza nie daje podstawy do badania przesłanek przyjętych za podstawę orzeczenia. W świetle art. 26 Rozporządzenia Rady WE nr 1346/2000 z dnia 29 maja 2000 r. w sprawie postępowania upadłościowego, nie chodzi o sprzeczność orzeczenia lub przesłanek przyjętych przez sąd zagraniczny, jako jego podstawa z polskim porządkiem prawnym, a o sprzeczność rezultatu orzeczenia z tymi zasadami”. Z uzasadnienia ww. wyroku Sądu Najwyższego: „Podstawowymi zasadami obowiązującymi przy rozpoznawaniu spraw upadłościowych transgranicznych jest zasada nadrzędności przepisów rozporządzenia nad polskim systemem krajowym oraz zasada jednolitości i skuteczności stosowania tego aktu prawnego we wszystkich państwach członkowskich. Stosowanie prawa krajowego dopuszczalne jest wyłącznie w takim zakresie, w jakim rozporządzenie na to zezwala”. „Z mocy art. 16 i 17 rozporządzenia [1346/2000] automatyczną skuteczność uzyskują w Polsce także prowadzone w innych państwach członkowskich UE postępowania upadłościowe w stosunku do nieprzedsiębiorców. Skuteczne w Polsce, na podstawie art. 4 ust. 2 lit. k) w zw. z art. 16 rozporządzenia, jest także zwolnienie osób fizycznych (niezależnie od tego, czy są one przedsiębiorcami) z reszty długów, w zakresie i na zasadach określonych przez lex fori concursus. Skutek ten dotyczy także wierzytelności podlegających zgodnie z prawem prywatnym międzynarodowym prawu polskiemu. W zależności od postanowień legis fori concursus, umorzeniu mogą podlegać nawet wierzytelności traktowane przez polskiego ustawodawcę w uprzywilejowany sposób, jak należności ze stosunku pracy, alimentacyjne czy publicznoprawne. […] Oczywiste wydaje się, że nie można oprzeć odmowy uznania umorzenia takich wierzytelności na klauzuli porządku publicznego” – Marek Porzycki Podstawa jurysdykcji krajowej w głównym postępowaniu upadłościowym Aplikantka radcowska Sylwia Gładysz Inne artykuły dot. upadłości konsumenckiej: Bankructwo konsumenckie w Anglii ucieczką przed długami w Polsce? Turystyka upadłościowa z Polski do Anglii. Bankruptcy tourism from Poland to England. Powiązane publikacje: Upadłość polskiego dłużnika za granicą Upadłość konsumencka 2011 – realną szansą na nowy start? Bankructwo konsumenckie w Anglii ucieczką przed długami w Polsce? Dlaczego upadły powinien złożyć sprzeciw od listy wierzytelności? Turystyka upadłościowa z Polski do Anglii. Bankruptcy tourism from Poland to England. Powiązane projekty: Obsługa transakcji handlowych z udziałem podmiotów zagranicznych Otwarcie nowego działu: Prawo i Medycyna Pytania Internautów i bezpłatne odpowiedzi Naszych Ekspertów! blog – SPADKI W PRAKTYCE blog – BŁĘDY MEDYCZNE Mecenas Rafał Ptak laureatem FORBES Nowy blog – Sądowe zadośćuczynienia za błąd medyczny. Mec. Rafał Ptak o skutecznych metodach windykacji w Gazecie Finansowej. Wadliwe operacje plastyczne i zabiegi kosmetyczne. Roszczenia niezadowolonych Klientek. Kancelaria Radców Prawnych R. Ptak i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych R. Ptak i Wspólnicy Kancelaria R. Ptak i Wspólnicy to dom zbudowany na mocnych fundamentach. Uważamy, że nasz sukces wynika z siły zgranego zespołu, który tworzą ludzie z pasją. Pozytywne relacje wewnętrzne przekładają się na kontakt z Klientami. Anglia i Walia posiadają najbardziej przyjazne dłużnikowi przepisy dotyczące kwestii upadłości konsumenckiej w Europie. Korzysta z tego wielu Polaków, którzy wyemigrowali tam na stałe. Istotne jest to, że ogłoszenie upadłości na Wyspach reguluje również sprawy zadłużenia w Polsce. Dzieje się tak na podstawie przepisów obowiązujących na terenie Unii Europejskiej dotyczących upadłości transgranicznej. Z tego powodu obowiązujące możliwości mogą w przyszłości ulec zmianie wraz z zakończeniem procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, zależy to jednak od ustaleń negocjacji brexitowych. Kto może składać wniosek? Sytuacja w której przestajemy radzić sobie ze spłatą zadłużenia jest bardzo stresująca i może prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji. Postępowanie upadłościowe przeznaczone jest dla osób, które napotkały w swoim życiu taki właśnie problem, a cała procedura została w UK skonstruowana w taki sposób, by jak najszybciej pozwolić na wyjście z kłopotów. By złożyć wniosek o upadłość konsumencką nie trzeba być obywatelem brytyjskim, należy jednak udowodnić, że nasze tzw. centrum interesów życiowych (Centre of Main Interests) znajduje się w Wielkiej Brytanii. Naszym centrum interesów życiowych jest państwo w którym mieszkamy na stałe, pracujemy i płacimy podatki. Jak przebiega proces? Od 6 kwietnia 2016 r. wniosek o stwierdzenie upadłości składa się do sądu w formie elektronicznej. W zależności od naszego doświadczenia z załatwianiem tego rodzaju formalności w Wielkiej Brytanii możemy uznać, że nie jesteśmy pewni czy damy radę sami go wypełnić. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem może być skorzystanie z firmy oferującej usługi doradcze w tym zakresie, co da nam pewność, że nasze dokumenty zawierają wszystkie niezbędne informacje. Razem z wnioskiem należy wnieść opłatę, która wynosi £680, stanowi ona koszt zarówno postępowania sądowego, jak i późniejszego postępowania syndyka. Sąd ma 28 dni na wydanie decyzji w naszej sprawie. Jak wygląda spłata zadłużenia? Kiedy wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, wyrok sądu zostanie wysłany do syndyka, który skontaktuje się z nami w celu umówienia spotkania. Celem tego spotkania jest zdobycie przez syndyka informacji o powodach, jakie doprowadziły do naszego zadłużenia, oszacowanie naszego stanu majątkowego oraz udzielenie niezbędnej pomocy w trakcie procedury upadłościowej. Warto wiedzieć, że według panujących w UK przepisów przedmioty stanowiące osobistą własność dłużnika nie są wliczane w stan majątku, a zaliczają się do nich nawet sprzęty RTV. Możemy również zatrzymać samochód, jeżeli jest on nam niezbędny do pracy. Z reguły nie ma również obowiązku stworzenia planu spłaty zadłużenia, powstaje on tylko w sytuacji, kiedy osoba ogłaszająca upadłość zarabia wystarczająco dużo, by po zapewnieniu swojego utrzymania posiadała jeszcze środki finansowe pozwalające na pokrycie długów. Co potem? Po ogłoszeniu upadłości prawo brytyjskie przewiduje okres tzw. restrykcji, co oznacza, że w przeciągu roku nie możemy zaciągać nowych zobowiązań finansowych, ale także np. wykonywać niektórych zawodów. W ciągu tego roku syndyk w UK będzie kontrolował nasze zarobki, będziemy również zobligowani do informowania go o wszelkich dodatkowych dochodach. Po upływie czasu restrykcji zostaniemy automatycznie wykreśleni z rejestru dłużników, niezależnie od tego, czy spłaciliśmy w tym czasie nasze zadłużenie, czy nie. Miło nam poinformować, że po raz kolejny nasz specjalista ds. finansów Bolko Fuchs został zacytowany przez media. Dnia 11 czerwca w gazecie Polish Express, pojawił się artykuł dotyczący ogłoszenia bankructwa na wyspach. Ekspert przedstawia w nim różnice w procedurach upadłościowych między Polską a Wielką Brytanią. Zgodnie z porozumieniem wypracowanym w Brukseli przez cały tzw. “okres przejściowy” po Brexicie, a więc do 1 stycznia 2021 Polaków będą obowiązywały te same prawa, co przed wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych. Zobacz koniecznie: Tylko do 2020 roku masz czas aby umorzyć długi w Polsce ogłaszając upadłość w Anglii Oznacza to, że jeszcze prawie przez trzy lata Polacy żyjący na stale na Wyspie będą mogli korzystać z przepisów o upadłości konsumenckiej w innym państwie unijnym. Na czym jednak polega “bankructwo transgraniczne”, które dla wielu osób zadłużonych może okazać się ostatnią deską ratunku? Agnieszka Moryc Dyrektor Zarządzająca, Admiral Tax. Ekspert w zakresie legalnej optymalizacji podatkowej, księgowości i rozwiązań typu offshore dla polskich przedsiębiorców. Jako znawca i praktyk biznesu dzieli się wiedzą także na łamach mediów zewnętrznych, Puls Biznesu, InnPoland, Infor, Gazeta MŚP, Polish Express. Chętnie odpowiem na pytania. Mój mail to: [email protected]

upadłość konsumencka polaka w anglii